Stop kalorycznym napojom

Bez picia nie ma życia – to jasne dla każdego. Nie bez znaczenia jest jednak to, co pijemy i w jakich ilościach. Generalnie jeśli mowa o potrzebie spożywania płynów, naukowcy mają na myśli głównie czystą wodę.

Wedle różnych szacunków zalecana dzienna porcja to półtora lub dwa litry, ale są też eksperci, którzy podważają te liczby i twierdzą, że doskonale poradzimy sobie pijąc mniej. Jakby nie było – woda jest ważna i lekceważyć jej nie wolno.

Dla wielu konsumentów nie stanowi ona jednak atrakcyjnego napoju. Bez wyrazistego smaku, bez koloru – nie zachwyca szczególnie ludzi młodych. Tu czai się kolejna dietetyczna pułapka.

Jeśli chcemy trochę schudnąć przed urlopem, a lubimy sobie regularnie wypić colę, oranżadę lub inne napoje z butelek i kartoników, pora powiedzieć im głośne: stop! W jednym litrze takiego specjału może się znajdować nawet kilkanaście łyżek białego cukru, co stanowi istną kaloryczną bombę.

Z bomby tej nie wynika nic dobrego. Suto słodzone napoje owocowe zawierają niewiele cennych składników, a oprócz cukru są też bogate w barwniki, stabilizatory i często konserwanty. Istnieją niewiele droższe, a dużo lepsze jakościowo i smakowo alternatywy.

Warto odróżniać napoje od soków. Te drugie, choć nie tak korzystne jak soki świeżo uzyskane, są jednak lepszą propozycją. Gdy raz na jakiś czas chcemy sobie poużywać, uważnie czytajmy składy. Im mniej cukru i dodatków, tym lepiej. Dwa tygodnie przed urlopem zwróćmy na tę kwestię uwagę.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *